Co mi w ludziach imponuje?

Nie przypuszczałabym, że może mnie do czegoś zainspirować blogerka modowa. Społeczność szafiarska nigdy nie wydawała mi się specjalnie interesująca i raczej nie czytam takich blogów, a jednak pewna osoba zrobiła na mnie ostatnio duże wrażenie. Mowa o Macademian Girl. 

Lubię wywiady Łukasza Jakóbiaka, bo gromadzi on wokół siebie ciekawe osoby. Niektórych rozmówców jednak z miejsca pomijam, zakładając, że nie będą mnie interesować – i wywiad z Tamarą obejrzałam naprawdę przez przypadek. Dobrze się jednak stało!

Po pierwsze: łamanie stereotypów. Określenie blogerka modowa może kojarzyć się negatywnie, tymczasem Tamara (Macademian Girl) jest tak ładnie wysławiającą się, mądrą kobietą, że obiecuję już nigdy nie wrzucać blogów modowych do jednego worka.

Po drugie: widzę u tej dziewczyny piękny zestaw dość rzadko spotykanych cech. Jest to coś, co mi zdecydowanie imponuje. Na początek zapraszam na obejrzenie wywiadu, o którym mowa. Szczególnie drugiej połowy (w pierwszej rozmowa jest głównie o programie telewizyjnym Agent, natomiast druga jest już bardziej życiowa).

 

 

Moje pochodzenie sprawiło, że mam inną urodę, inny kolor skóry. To też sprawiło, że od dziecka bardzo się wyróżniałam i na początku bywało to trudne do zaakceptowania przez otoczenie, więc dla mnie też trudne do zniesienia. Dzieciństwo było dla mnie takim czasem, żeby zrozumieć i nauczyć się, że ludzie mogą nie akceptować cię z powodu czegoś, na co nie masz wpływu, czego nie możesz w sobie zmienić.

Piękny jest uśmiech i spokój, z którymi wypowiada ona powyższe słowa. Co mi tak imponuje w Macademian Girl (i wszystkich innych ludziach, którzy podobne cechy mają)?

 

1. Dojrzałość i wielka świadomość siebie. Ten punkt, w którym nie jest się ani zarozumiałym, ani zakompleksionym – świadomość, kim się jest i co się potrafi. Pokazywanie tego światu bez obaw, że będzie się odebranym jako osoba zbyt pewna siebie, głupia lub nic nie warta. Co łączy się z tą dojrzałością: bardzo neutralne podejście Tamary do krytyki. Akceptowanie, że zawsze będą ludzie, którzy będą jej coś wytykać i podchodzenie do tego bez emocji, bo to nie zaburza w żaden sposób tego, kim ona jest.

2. Miłość do samej siebie, która jest idealnie wyważona i nie przechodzi w samouwielbienie. Ona nie musi nikomu niczego udowadniać, po prostu jest – taka, jaką siebie lubi. Dzięki bardzo zdrowej relacji ze sobą, ma dużo życzliwości w stosunku do innych i to widać już na pierwszy rzut oka. Jest ciepłą, mądrą osobą, która – przynajmniej ja mam takie wrażenie – tworzy wartościowe relacje z innymi ludźmi.

3. Nieudawane, bardzo pozytywne podejście do życia, uśmiech i bijące na kilometr ciepło. Po prostu dobrze się nią patrzy, od słuchania jej od razu człowiek sam się uśmiecha i zaraża tą dobrą energią. Być osobą, w towarzystwie której inni od razu czują się lepiej – oto wyzwanie :)

 

Poza tym jest piękną kobietą z silnym charakterem. W połączeniu ze swoim optymizmem, wielką dojrzałością i świadomością tego, kim jest – powstaje osoba, która imponuje mi podejściem do siebie, życia i swojego biznesu. Ludzi tego rodzaju chcę mieć wokół siebie jak najwięcej zgodnie z powiedzeniem, że jesteśmy średnią 5 osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu.

Warto te osoby dobierać świadomie. Mowa nie tylko o znajomościach w życiu realnym, ale też o tym, co czytamy, co oglądamy w internecie, jakie treści do nas przenikają. Jeśli jest wokół Ciebie sporo narzekań i negatywów – uważaj, bo możesz wyrosnąć na rasowego hejtera i narzekacza :) Na szczęście jest to nasz wybór, w kogo chcemy się stopniowo zamieniać.

 

Pomyśl o 5 osobach, z którymi spędzasz najwięcej czasu. Pomyśl o miejscach w sieci, które najczęściej odwiedzasz i treściach, którymi na ogół się karmisz. Czy są to osoby i rzeczy, których cechy chcesz stopniowo przejmować?

___________________________________________________

PS: Tematyka mojego bloga okazuje się odbiegać trochę od planowanych początkowych założeń. Miało być głównie o biznesie i studiach, tymczasem jest inaczej… Pomyślałam, że jednak nie będę nakładać na siebie żadnych ograniczeń: jeżeli jest coś, czym chcę się podzielić i uważam to za wartościowe – powstaną na ten temat wpisy niezależnie od kategorii, jakiej temat dotyczy. Obawiam się, że biznesu może tu być jednak bardzo mało: głównie na rzecz inspiracji ogólnych, kultury i rozwoju osobistego. Dajcie znać, co o tym myślicie w komentarzach.

 

  • Jestem jak najbardziej za luźną tematyką bloga. Bardzo dobrze się Ciebie czyta! :) Sama nie interesuję się blogami modowymi, nie zaglądam na takie i nie znam żadnych. Oglądałam Agenta i normalnie wstyd przyznać, ale nie miałam pojęcia, że ta kobieta to słynna Macademian Girl!! :D Również podziwiam w ludziach cechy, które wymieniłaś, a szczególnie naturalne ciepło, które od niektórych bije :) To chyba taka cecha nie do nauczenia, z tym trzeba się urodzić :)

  • W moim przypadku rozmowa Łukasza Jakóbiaka z Jessicą Mercedes sprawiła, że zapałałam do niej sympatią :-) Wywiadu z Tamarą nie znam, chętnie posłucham :-) Pozdrowienia!

  • Od razu nawiążę do końcówki. Kiedyś też zakładałam na bloga sztywne ramy, a kiedy na palce sunął mi się jakiś z gruntu odbiegający od pierwotnego założenia temat, pomijałam go. Teraz żałuję i powoli ewoluuję i Tobie również polecam ;D
    Co do Jakóbiaka, za gościem specjalnie nie przepadam, irytuje mnie jego kreacja, śmiech, nachalność, ale faktycznie, to co robi i jak robi jest przyjemne dla oka i ucha. Pamiętam, że wsiąknęłam po obejrzeniu wywiadu z Panem Robertem Rutkowskim. Nie umiem się skupić na filmiku dłużej niż 10 min, a tutaj 80 min obejrzałam w hipnozie. Polecam, jeśli jeszcze nie oglądałaś a co do Tamary, to już wcześniej się nią zainteresowałam, od kiedy wystąpiła w jakimś programie. Mówiła płynnie, bez zająknięcia i śmieszkowania, bardzo kobieco. Chyba jedyna warta uwagi blogerka modowa ;)

  • Nie ma sensu się ograniczać do założonej wcześniej tematyki, zazwyczaj w trakcie okazuje się co się pisze najlepiej ;) A co do oceniania po pozorach – też już kilka razy przypadkiem odkryłam, że się myliłam w moich ocenach..

  • No popatrz… oglądałam parę wywiadów Jakóbiaka, chociaż niespecjalnie za nim przepadam. Robiłam to bardziej dla niektórych ludzi, z którymi rozmawia. No i Macadamian Girl raczej nie byłaby na mojej liście wywiadów do zobaczenia, ale jak widać nie warto się uprzedzać :)

  • Zupełnie zmieniłam zdanie o Tamarze po emisji programu Agent. Byłam zachwycona tym, w jaki sposób się wypowiada i CO mówi. Głupi program, a jednak w moich oczach urosła – jako osoba, którą zupełnie przestałam postrzegać przez pryzmat modowej blogerki. Dochodzę do smutnego wniosku, że chyba czasem brakuje w moim życiu taki osób…