Można żyć, bo wiosna

Coraz częściej ciepłe buty i grube zimowe kurtki możemy już schować do szafy. Serce się raduje, gdy zamiast nich człowiek wyjmuje cienkie kolorowe sweterki i trampki! Oczywiście nie każdego dnia, bo wiadomo, że kwiecień-plecień, ale mimo wszystko. Miło jest i zielono, a zielony to ładny kolor. 

Napawa mnie radością, że jak wstaję sobie teraz rano, to za oknem normalnie jasno jest! Przez tę zimę zapomniałam, że istnieje na świecie tyle światła.

Może dlatego tak mnie teraz nachodzi na fotografowanie, szczególnie podczas złotej godziny – czyli na krótko przed zachodem słońca. Zdjęcia mają wtedy charakterystyczną, miodową barwę. O tej porze roku można takie zrobić coraz częściej i to małym wysiłkiem, jeśli tylko znajdziemy się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.

7

słowonaponiedziałek

Nawet czytanie jest milsze, kiedy można sobie w pokoju otworzyć okno i czytając historie z zimowego Londynu, patrzeć na błękitne wiosenne niebo. Dużo ostatnio czytam, bo skoro mam czas, to korzystam.

Robię też nieśpieszne spacery po Poznaniu i tropię, jak tam różnym miłym roślinkom idzie kwitnienie. Bo ja dzieckiem wiosny jestem i lubię przyglądać się przyrodzie.

2

Jesienią robiłam sporo zdjęć – było też jesienne wyzwanie fotograficzne u Jestrudo – więc dobrze tę jesień zapamiętałam. Zimą dla odmiany nie wyciągałam nawet aparatu z szafy. To jednak dużo robi, takie dokumentowanie rzeczywistości, bo w innym wypadku można daną porę roku łatwo… przegapić.

Czasami ktoś mi mówi: wiesz co, przespałem tę jesień/zimę/wiosnę. W takim kontekście, że zmiana pory roku gdzieś mu się rozmyła, a czas przeciekł przez palce. I nawet nie zwróciło się uwagi na kasztany i jarzębinę jesienią czy krokusy i forsycje wiosną. A to takie bardzo przejściowe momenty, które szybko mijają, więc lepiej mieć się na baczności – dzisiaj drzewa kwitną pięknie na biało, za miesiąc już może tego nie być.

3

Może założę sobie jakiś fizyczny album na zdjęcia, taki z gatunku Project Life, i będę tam umieszczać najładniejsze ujęcia z każdej pory roku. Żeby nie przegapić już żadnej wiosny, lata, jesieni ani zimy.

To jest miłe – otaczać się ładnymi rzeczami i ładnymi obrazami, zatrzymywać światło na zdjęciach i kolekcjonować te ulubione momenty.

Nawet udało mi się już zobaczyć motyle, chociaż to jeszcze dość wcześnie. Na Cytadeli jest wszystko.

6

Wygląda na to, że przed nami teraz coraz milsze rzeczy. Ciepłe miesiące, nielimitowana witamina D, lody z Kolorowej o smaku snickersa i sorbetu mango (bezkonkurencyjne!), długie wieczory. Będzie sezon na truskawki i szparagi, coraz więcej owoców. Znowu pojaśnieją mi od słońca włosy i będę jeszcze większą blondynką niż normalnie, co zawsze jest dobrą wymówką, kiedy szwankują mi połączenia neuronalne i robię coś głupiego. Czyli często. 

Jestem jak te małe zielone roślinki, co nieśmiało wypuszczają listki.

9

Niedługo powrót do domu na święta, więc będzie też nielimitowane mizianie kotełów i wspólne wylegiwanie się w słońcu (kocie futro zrzucane przez moje pannice po zimie i unoszące się wszędzie w powietrzu – gratis). Będzie żurek babci, najlepszy na świecie, czekoladowe jajka i długie rodzinne rozgrywki przy planszówkach.

 Jeżeli to nie jest miłe życie, to nie wiem, co jest miłe. 

  • Ostatnio Twoje zdjęcia zachwycają mnie coraz bardziej! :)

  • Piękne zdjęcia i piękna ta poświata jaką rzuca zachodzące słońce. Można patrzeć i odczuwać błogi relaks! Nie mogę się doczekać kiedy będę miała już wymarzony aparat z prawdziwego zdarzenia i uchwycenie tych wszystkich małych cudów będzie o wiele łatwiejsze. Póki co zadowalam się tym co robi telefon. ;)

    Cudownej wiosny niech wniesie do życia jeszcze więcej tego co miłe ♥

  • Ze mnie też wiosenna dziewczyna! I coś jest w tej wiośnie takiego magicznego, że mogłabym ją chłonąć, oglądać i cieszyć się nią w kółko. Piękne zdjęcia!

  • A rozważałaś może wzięcie udziału w wyzwaniu took a pic, w którym wykonujesz jedno zdjęcie każdego dnia?
    Sama czekam na nowy sprzęt i biorę się do roboty ;)!

    • Fajna idea, ale obawiam się, że długo bym nie pociągnęła :D
      Wkurzałoby mnie chyba, kiedy nic bym nie miała na dany dzień i musiała wrzucić cokolwiek, z czego nie jestem zadowolona. Ale wierzę, że to fajne wyzwanie rozwijające kreatywność i systematyczność :)

  • Ja też już czekam na ten moment gdy będę spędzać długie godziny nad rodzinnymi planszówkami :D
    I również doceniam powrót słońca – w zimie łatwo zapomnieć o jego istenieniu na tej mojej dalekiej północy…

    • Noo u Ciebie w Szwecji to chyba podwójna radość, kiedy przychodzą w końcu słoneczne dni :)

      • Człowiek dosłownie wraca do życia. Sprasowany, blady, stratowany i wypruty przez ciemne zimowe deszczowe wieczory :P

  • Piękne zdjęcia. Zgadzam się, że jest o wiele przyjemniej, niż w zimę, chociaż dzisiaj znowu jest chłodno, ale przynajmniej wiadomo, że będzie lepiej. :)

  • Oj piękna ta Twoja wiosna – moja też już mnie cieszy. :) Swoją drogą to zrobiłaś przepiękne zdjęcia!

  • Natalia, jaki pozytywny tekst <3 Az chce sie iść na łąkę i łapać tę wiosnę o której piszesz…