Nawyki, które aktualnie u siebie wdrażam. Przyłącz się!

Po dobrych i leniwych wakacjach czas wejść z energią w nowy rok akademicki i zastanowić się, nad czym w nas samych warto by jeszcze popracować. Zawsze coś się znajdzie, bo przecież chcemy być stale lepsi niż wczoraj, a nie stać w miejscu. Dzielę się dziś z Wami tym, nad czym aktualnie pracuję u siebie – są to moim zdaniem dobre nawyki i może ktoś jeszcze zainspiruje się do działania.

 

1. PORZĄDNA BRANŻOWA PRASÓWKA

Nieważne, co studiujesz i w jakiej branży chcesz pracować. W moim przypadku są to finanse, ale przecież równie dobrze może to być psychologia, architektura, marketing, informatyka – bez znaczenia. Nadążanie za tym, co się aktualnie dzieje, jest niesamowicie ważne. Od dawna oczywiście śledzę, co słychać na rynkach, tyle że w mojej ocenie – nadal niewystarczająco. Mam okresy, kiedy faktycznie czytam portale ekonomiczne codziennie i takie, w których o tym zapominam. Aktualnie jestem świeżo po wakacjach, więc nawyk informowania się na bieżąco trochę osłabł, a nie powinien!

Dlaczego to ważne? Mam wrażenie, że z prób zrozumienia aktualnych wydarzeń w danej branży można nauczyć się więcej, niż z typowego programu nauczania. Najlepiej jest łączyć te dwie rzeczy – odnosić suchą wiedzę podręcznikową do realnych sytuacji wokół – dopiero wtedy następuje faktyczne zrozumienie, o co w tym właściwie chodzi. Przy takiej porządnej prasówce dowiaduję się zawsze masy nowych rzeczy, ale nadal muszę sobie o niej stale przypominać. Nie jest ona dla mnie tak naturalna jak na przykład sprawdzanie Facebooka czy scrollowanie Instagrama, a szkoda… Dopóki nie będzie, muszę to sobie zapisywać w kalendarzu jako punkt do odhaczenia. Jeśli też czujecie, że nie nadążacie za swoją branżą tak dobrze, jak moglibyście, zachęcam do podobnych postanowień. Baczna obserwacja i wyciąganie wniosków sprawia, że nie zostajemy w tyle – a cały czas dzieje się tak dużo, że o to naprawdę łatwo.

 

2. ŚWIADOMOŚĆ WAŻNYCH SPOŁECZNIE WYDARZEŃ

Mam takie poczucie, że odpowiedzialny obywatel powinien chociaż mniej więcej ogarniać, jakie ważne wydarzenia mają aktualnie miejsce na świecie i mieć na ten temat własne zdanie. Nie powtarzaną przez znajomych i rodzinę powierzchowną opinię, której nawet nie potrafi uzasadnić, tylko w miarę wyważoną ocenę wyrobioną na podstawie wielu źródeł. Jednocześnie przyznaję się, że ja tego punktu często nie spełniam i dlatego publicznie ogłaszam, że muszę wdrożyć zmiany. Polityka zawsze mnie odrzucała i jakoś instynktownie unikałam dotąd pewnych tematów – widzę w tym jednak pójście na łatwiznę, brak odpowiedzialności, może nawet tchórzostwo. Mam się za wykształconego człowieka, a nie potrafię merytorycznie wypowiedzieć na temat większości sporów w polityce z podaniem argumentów i głębszym zrozumieniem problemu? Dokąd zmierzamy, jeśli społeczeństwo będzie mieć takie podejście? Tyle rzeczy dzieje się na wyższych szczeblach władzy, których wiele osób w ogóle nie rozumie, a powtarza jedynie obiegowe opinie. Ja też często nie rozumiem – przez wiele lat nawet się nie starałam. Dzisiaj wydaje mi się, że jeżeli ten kraj ma dobrze funkcjonować, to ludzie muszą włożyć trochę wysiłku – analizować, racjonalnie myśleć, dostarczać sobie różnych źródeł informacji i wyciągać wnioski. Myślę tutaj o takim stopniowym nabieraniu świadomości polityczno-ekonomicznej, głębszym rozważaniu ważnych problemów i więcej starań, by mieć wiedzę na istotne społecznie tematy. Mniej emocji dla polityki, więcej drążenia, analizowania i patrzenia z różnych perspektyw. Wielu z nas by się to przydało – ja świata nie zmienię, ale zacznę od poprawiania siebie, a to już przecież jakiś start.

 

3. DZIENNE MINIMUM JĘZYKÓW OBCYCH

Nie zawsze mamy czas, żeby przysiąść dłużej nad nauką języka, ale 30 minut dziennie jeszcze nikogo nie zbawiło. Lepiej znaleźć te 20-30 minut każdego dnia, niż zrobić 4-godzinną nasiadówkę raz w tygodniu. O moich sposobach na naukę już pisałam – wiecie, że dobrze się sprawdzi nawet uważne obejrzenie jednego filmiku i wyłapanie z niego kilku nowych słówek, co zajmuje przecież nie więcej niż 20 minut. Lepiej mało, a często.

Staram się być regularna w nauce, ale bywa z tym różnie – czasami mam dobrą passę językową i robię dużo kilka dni pod rząd, a potem odpuszczam na jakiś czas. Nie da się jednak zaprzeczyć, że nawet w zajętym dniu znalazłoby się głupie 20 minut na praktykowanie tego dobrego nawyku. Obejrzeć choć jeden filmik, nauczyć się choć kilku nowych słówek w aplikacji na telefonie! Pracuję nad tą metodą małych kroków i Wam też polecam.

 

4. KONSEKWENCJA W BLOGOWANIU

Prowadzenie bloga okazuje się dla mnie bardzo dobrą lekcją, bo może pomóc mi w walce z moją największą wadą – brakiem konsekwencji w działaniu, słomianym zapałem i marną systematycznością. Blogowanie wymaga produkowania co kilka dni wartościowych treści – tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc. Sama chcę się przekonać, czy ja to naprawdę potrafię. Mam sporo innych obowiązków, mój kalendarz będzie zapełniony od teraz coraz większą ilością aktywności, a mimo to chcę być regularna w pisaniu: to będzie moje wyzwanie i myślę, że sporo mnie nauczy. Przy okazji, dziękuję Wam za wszystkie komentarze i zaangażowanie – to bardzo pomaga, cieszy mnie i motywuje :) Zostawiacie naprawdę wartościowe wypowiedzi, które są atrakcyjnym przedłużeniem moich postów i wzbogacają wartość bloga – ktoś, kto czyta na przykład relację z Erasmusa w Niemczech może dowiedzieć się o doświadczeniach nie tylko moich, ale i kilku innych osób, co jest super! O ile oczywiście czyta komentarze. Polecam je czytać, bo najwyraźniej powoli wykształca się wokół bloga mała, lecz wartościowa społeczność i dziękuję Wam za każdą myśl, którą chcecie się tutaj ze mną i z innymi podzielić. Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej!

 

To może podzielicie się, nad jakimi nawykami Wy pracujecie?

 

 

  • Z tą świadomością społecznych wydarzeń jest u mnie podobnie. Niestety, ale na wszystkie polityczne doniesienia reaguję alergią, totalnie mnie to nie interesuje i efekt jest taki, że o polityce ze mną również nie pogadasz :) Trzymam kciuki za wprowadzenie tych nawyków, a sama chciałabym popracować nad większą aktywnością fizyczną :) No i zostaję na blogu na dłużej, podoba mi się. Pozdrawiam ;)

  • Co do polityki miałam to samo, kiedyś był to dla mnie temat tabu, jednak mój chłopak mnie trochę zainteresowął tym światem. Od jakiegoś czasu codziennie zaczynam dzień w pracy od portali informacyjnych i teraz bywam czasami nawet lepiej zorientowana, niż on :) U mnie w rodzinie raczej unikało się tematów politycznych i dopiero teraz widzę, jakie to jest szkodliwe, kiedy ludzie wypowiadają się na jakiś temat, nie mając o tym zielonego pojęcia, lub, co gorsza, mając opinię wykształconą przez jedno stronnicze medium. Szkoda, że coś takiego jak bezstronne media nie istnieje…

  • Ja w końcu chcę ogarnąć się z blogowaniem, zacząć to robić naprawdę regularnie i się do tego przykładać. Niestety, czuję, że w tym roku będzie z tym ciężko, bo od poniedziałku wracam na uczelnię, ale tym razem na dwa kierunki. Może więc być problematycznie. Ale może dam radę!
    No i oczywiście trzymam za Ciebie kciuki – obyś również wytrwała! :)

  • Praca nad nawykami jest bardzo ważna, warto o siebie dbać i rozwijać się w każdym aspekcie. Ja pracuję pilnie nad codziennym ruchem i ćwiczeniami – od tygodnia robię wyzwanie plankowe i przysiadowe i jestem z siebie dumna, że tak dobrze mi idzie. Staram się również dbać o systematykę na blogu i raz na jakiś czas obejrzeć serial z angielskimi napisami. Na pewno przydałoby się coś więcej, ale na początek i tak jest ok ;)
    PS. Masz świetnie nazwisko, od razu przypomniała mi się bajka Atlantyda :’)

  • Sporą część nawyków opisanych staram się pielęgnować u siebie. Lubię być na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie, porządna branżowa prasówka to element niezbędny w pracy prawnika, zwłaszcza w momencie, kiedy zmienia się niemal każda ustawa. Od jakiegoś czasu staram się poświęcić 10 minut dziennie na naukę hiszpańskiego- uważam, że aplikacja „fiszki” jest świetnym rozwiązaniem dla początkujących. Staram się też wprowadzić nawyk codziennej medytacji, ale póki co idzie mi to dość opornie, nie mogę złapać regularności.

  • Przy trzecim punkcie pomyślałam w pierwszj chwili że chodzi o… unikanie makaronizmów i obcych słówek. Cos jak „sobota dniem mowy ojczystej” :) Ale moze to dlatego ze sama chetnie wprowadziłabym takie obostrzenia pracując w korpolandzie ;)

    • To też byłby dobry punkt. Znajomi pracujący w korporacjach naprawdę mnie czasami zaskakują korpomową i angielskimi wtrąceniami co chwila :D też chyba miałam taki moment będąc przez 1,5 roku w organizacji studenckiej bardzo zbliżonej strukturą do korpo, gdzie język był baardzo bogaty i nikt spoza środowiska nie mógł go zrozumieć. To nie jest ładne i zgadzam się, że należy starać się nad tym panować :)

  • Magdalena Stachowiak

    Ja też staram się wprowadzić podpunkt pierwszy do swojego życia i przy okazji tego mam do Ciebie pytanie – czy masz jakieś polecane portale związane właśnie z finansami? Również je studiuje na trzecim roku, ale na razie moja wiedza ogranicza się do przeglądania od czasu do czasu bankier.pl ;)

    • U mnie aktualnie jest to właśnie Bankier, Forbes i Forsal – sporadycznie też Parkiet, ale to już taki giełdowy. Czasami zaglądam też na strony angielsko- i niemieckojęzyczne – bo inaczej się czyta o sytuacjach w Polsce z zewnątrz – ale tu już nie mam chyba ulubionej. Z niemieckich to mam darmową subskrypcję WirtschaftsWoche i codziennie o 17 przysyłają mi na What’s upie skrót najważniejszych gospodarczych wiadomości (po niemiecku). Dosyć to jest wygodne, myślę że można znaleźć podobną usługę w różnych językach :) Jednocześnie dostarcza wiedzy, jak i zmusza chociaż ten raz dziennie do przeczytania czegoś w języku obcym.

      • Magdalena Stachowiak

        Dzięki, zerknę sobie na te strony :) Dopiero teraz przeczytałam resztę Twoich wpisów więc pozdrawiam koleżankę z UEPu :D FiR czy FiRB?

        • A widzisz, pozdrawiam również! :D FiRB, wydział zarządzania, 9 grupa – inwestycje :) Ty chyba WE w takim razie?

          • Magdalena Stachowiak

            Tak, WE. Rachunkowość i skarbowość, grupa 12 :D

  • Super, że starasz się pracować nad swoimi nawykami. Mi bardzo ułatwia taka prosta tabelka – wypisane w niej dni tygodnia i nawyki, każdego dnia wieczorem koloruję – lub nie – co udało mi się zrealizować :) Obecnie najbardziej skupiam się na porządnym śnie, codziennym pisaniu, sprawdzaniu maili i zapisywaniu wydatków :)